Pięćdziesiąt lat temu, w reakcji na cenzurę i socrealistyczny dogmat, który nadal rządził sztuką radziecką, ośmiu fotografów położyło podwaliny pod nieoficjalną „szkołę” w Charkowie, drugim największym mieście Ukrainy.
Z inicjatywy Serhija Lebedinskiego, przedstawiciela trzeciego pokolenia charkowskiej szkoły fotografii, w mieście miało powstać muzeum upamiętniające ruch. Plany zostały zniweczone przez rosyjską inwazję na Ukrainę, jednak ten pięcioczęściowy dokument przypomina historię zbuntowanej sztuki z Charkowa.