W zaświatach nie istnieje ani czas, ani przestrzeń. Cienie są uwolnione od swych ziemskich trosk i świętują wielkość bogini Prawdy. Ta - otoczona swą wieczną chwałą - siedzi triumfująco na tronie pomiędzy Pięknem a Dobrocią, a u jej stóp spoczywa w krwistym płaszczu Cierpienie. Przez pieśni uwielbiające przedziera się dysharmonia lamentu: "Życie! Kto przywróci mi upojenie życiem?". Tak lamentuje Guercœur, który znalazłszy miłość u boku Giselle i wyzwoliwszy wraz ze swoim przyjacielem Heurtalem swój lud od tyrana, zmarł w kwiecie wieku. Ponieważ nie może zaznać spokoju, błaga, aby przywrócono mu jego cielesną postać. Prawda ostrzega go, że na ziemi minęły już dwa lata i że tam nic nie trwa wiecznie. Opuszczenie raju mogłoby się okazać dla niego brutalne...
Opera romantyczna "Guercœur" powstała w latach 1897 do 1901. Albéric Magnard napisał zarówno muzykę, jak i libretto do tragedii lirycznej o nieszczęsnym rycerzu. Za jego życia wystawiono w ramach koncertu tylko pierwszy i trzeci akt – pierwszy w 1908 r. w Nancy, a trzeci w 1910 r. w Paryżu. Albéric Magnard nie doczekał się inscenizacji całego utworu. Zarówno on sam, jak i jego dzieło padli ofiarą I wojny światowej, gdy posiadłość Magnarda w Pikardii znalazła się między frontami. Wojska niemieckie zaatakowały dom już na samym początku wojny. Magnard zginął wówczas, w wieku zaledwie 49 lat, a jego dom i dzieło spłonęły. Fakt, że opera "Guercœur" jest dziś wystawiana, zawdzięczamy przyjacielowi Magnarda - kompozytor Joseph Guy Marie Ropartz zrekomponował brakujące akty na podstawie kawałka partytury fortepianowej oraz z pamięci.
Baryton Stéphane Degout wciela się mistrzowsko w rolę tytułową produkcji Opery Narodowej nad Renem, a towarzyszy mu Orkiestra Filharmoniczna Strasburga pod kierownictwem Ingo Metzmachera. Inscenizacja Christofa Loya przedstawia świat oraz zaświaty jako dwie strony tej samej monety.
Nagranie z 2 i 4 maja 2024 r. z Opery Narodowej nad Renem.