Metropolis: Katowice

14 min
Dostępne od 21/03/2019 do 08/09/2022
Katowice. Miasto, z polsko-niemiecką historią i dziedzictwem socjalizmu, jak żadne inne symbolizuje postindustrialne zmiany. Jednak dziś ważna jest tu kultura, nie węgiel. Industrialna przestrzeń, która została po fabrykach, stała się miejscem realizacji nowych projektów artystycznych. Dziś porozmawiamy o nich z fotografem Bartkiem Barczykiem, malarką Martyną Czech i pianistką Anną Górecką.
Bartek Barczyk jako młody fotoreporter dokumentował czasy przełomu. Dziś jako niezależny fotograf pokazuje tancerzy, muzyków i architekturę regionu. - Moim zdaniem to najszybciej rozwijające się miasto w Polsce - mówi. Gospodarczo, ale też kulturalnie. Ślązacy byli zawsze niezależni, odporni na każdą władzę: komunistyczną, obecną i tą, która przyjdzie za chwilę, albo tą, która była przed momentem. Praca jest tu największą wartością. Przez pokolenia ludzie wychowywali się w takiej kulturze: praca jest święta, ważna. Żaden rząd nie złamał Ślązaków – opowiada Bartek.

- Ta infrastruktura przyciąga i tworzy niesamowity klimat. Łączy historię i przyszłość. Cenię Katowice za różnorodność, otwartość i przestrzeń, która inspiruje nas, młodych artystów, by coś tu zrobić – mówią fotografowani przez Bartka tancerze Anna Obszańska i Łukasz Zagórka.

W Katowicach w powietrzu wciąż czuć węgiel. Zwłaszcza zimą, gdy pali się nim w piecach. Jednak dzięki wielu festiwalom wiosną i latem do miasta trafia literatura współczesna, streetart, oraz międzynarodowa scena niezależna i electro. Akademie Muzyczna i Sztuk Pięknych należą do głównych uczelni artystycznych kraju. - Katowice pozwalają mi na dużą niezależność, są daleko od Warszawy, to peryferia Polski. Mogę tu działać i tworzyć swobodnie, nikt mi nie przeszkadza – mówi młoda malarka Martyna Czech.

W Katowicach zawsze też grała muzyka. Świadczą o tym górnicze orkiestry i legendarna Akademia Muzyczna. Pianistka, Anna Górecka, kieruje tu katedrą fortepianu. Jej ojciec, kompozytor Henryk Górecki, należał do najsłynniejszych synów tego miasta. - Nienawidził zanieczyszczeń – mówi Anna Górecka. - Niełatwo było mieszkać w mieście przemysłowym. Ale muzyka zawsze była tu równie ważna, co przemysł. To tradycja na Śląsku. W wielu rodzinach gra się na pianinie, czy skrzypcach. Chóry działały nawet w najmniejszych wioskach.

Produkcja :

SCHNITTSTELLE Film und Video GmbH

Autor  :

Marion Ammicht

Redaktor :

Susanne Kampmann, WDR

Kraj :

Niemcy

Rok :

2019