Alternatywa dla eksperymentów na zwierzętach?Xenius

Następne wideo

26 min
Dostępne od 15/07/2020 do 13/10/2020
Witamy w programie Xenius poświęconym testom na zwierzętach. Będziemy dzisiaj mówić o tym, jak ograniczyć liczbę tych testów. A może dałoby się nawet całkowicie z nich zrezygnować? Dlatego odwiedzamy Centrum Ochrony Zwierząt Doświadczalnych w berlińskim szpitalu Charité, które bada, jak poprawić warunki życia zwierząt doświadczalnych.
Na początek zastanowimy się, jakie testy prowadzi się na zwierzętach i po co. W Europie takie testy prowadzone są co 3 sekundy! Testuje się leki, detergenty i produkty spożywcze. Według Komisji Europejskiej co roku w UE prowadzi się testy na średnio 12 milionach zwierząt. W Niemczech i Francji - na 6 milionach. Najwięcej z prowadzonych testów to badania podstawowe. Tylko w celach badawczych, nie dla opracowania produktu, w 2017 roku w Niemczech przeprowadzono testy na 800 000 myszy. We Francji - na 450 000. Do badań podstawowych często wykorzystuje się myszy i szczury, gdyż są tanie w zakupie i utrzymaniu.
Testy przeżywa tylko jeden na dziesięć gryzoni.

Testy tolerancji na zwierzętach w wielu domenach są wymogiem prawnym. Służą bowiem eliminacji substancji groźnych dla człowieka. W 2017 roku niemieccy naukowcy przeprowadzili 93 000 testów toksykologicznych na królikach. Zwierzętom często wpuszcza się do oczu drażniące substancje, a potem sprawdza, jak duże uszkodzenie wzroku spowodowały. Jako najbliżej spokrewnione z ludźmi małpy idealnie nadają się do testowania leków na cukrzycę, raka czy Alzheimera. Ich DNA pokrywa się z ludzkim DNA w ponad 99%. W Niemczech i Francji co roku poddaje się testom około 3500 małp. Większość z nich przeżywa.

Oczywiście chcielibyśmy zrezygnować z tych testów. Prawdą jest jednak, że medycyna może nie być na to gotowa.

  • Prezentacja :
    • Emilie Langlade, Adrian Pflug
  • Kraj :
    • Niemcy
  • Rok :
    • 2019