31 min
Dostępne od 17/01/2019 do 17/04/2019
Miliony ton dobrej żywności lądują co roku na śmietnikach zamiast w naszych garnkach. W Niemczech to nawet i 11 milionów ton rocznie! Powody są różnorodne - czasami są „za brzydkie” i nie odpowiadają standardom supermarketów, czasami po prostu nie są zbierane i gniją na polach i drzewach. Przedstawiamy Wan ludzi, którzy walczą z marnotrawstwem żywności.
Raz w tygodniu Nicole Klaski odwiedza rolnika Heinricha Hannena. Nicole „ratuje” warzywa, które po zbiorach zostają na polu, bo są za małe lub brzydkie. 35-latka już na studiach zaczęła zbierać jedzenie z kontenerów supermarketów. Ukończyła studia prawnicze. Życie poświęciła jednak walce z marnotrawstwem.

W gospodarstwie Hannena marnuje się ok. 40 proc. plonów. Przyczyna? Branża i klienci nie chcą kupować brzydkich produktów. Dawniej brzydkie warzywa Hannen kompostował lub zostawiał na polu. Od dobrych sześciu lat je rozdaje.

„To, co robimy, jest bardzo ważne” mówi Nicole. „Z jednej strony chcemy rozpowszechniać ten rodzaj żywności. Jakaś rodzina może zrobić z tego kolację i się najeść. To są fantastyczne, bardzo smaczne produkty. Ale chodzi także o to, by szerzyć świadomość o marnowaniu żywności”.

Nicole chodzi o coś więcej niż tylko wartość danego warzywa. Wie, że marnowanie żywności to marnowanie zasobów, m.in. pól uprawnych, wody czy energii zużytej do uprawy lub transportu żywności. To ogromne nakłady, które często lądują „w koszu”. Ponadto produkcja i utylizacja żywności to źródło milionów ton gazów cieplarnianych. Dlatego dla Nicole liczy się nawet najmniejszy pomidor.

Kraj :

Niemcy

Rok :

2019