Powrót derwiszów
Zapomniana bałkańska tradycja

44 min
Dostępne od 12/01/2019 do 11/02/2019
Na Bałkanach chrześcijanie i muzułmanie żyją obok siebie od wieków. W jałowych, nietypowych górskich krajobrazach Kosowa i Albanii powstały małe muzułmańskie bractwa, które cenią tolerancję i otwartość: derwisze. Ich celem jest mistyczne zjednoczenie poprzez całkowite zaufanie Bogu, surową ascezę i cichą medytację.
Między górami Szar Płanina a ruinami cytadeli leży południowo-kosowskie miasto Prizren. W czasach Imperium Osmańskiego mieszkały tu albańskie elity. Architektura starego miasta świadczy o tym do dziś. Jednak z dala od zatłoczonych bulwarów szerzą się nędza i brak perspektyw. Ponad połowa z 2 mln mieszkańców miasta żyje za mniej niż 2 euro dziennie.

19-letni Alixhan Basha studiuje w Prizrenie informatykę. Chce kiedyś pracować za granicą jak wielu kosowskich Albańczyków. „Kosowo to piękny kraj” mówi. „Ma duży potencjał. Szkoda, że jesteśmy tak odizolowani. Młodzież nie ma możliwości zobaczyć, jak jest na świecie. Moglibyśmy mu wiele dać. Jednak nie możemy, bo nie mamy jak stąd wyjechać. Tak to odczuwam. Kocham ten kraj, to moja ojczyzna. Wielu młodych ludzi tak myśli. Jednak tu nie mamy perspektyw, dlatego wyjeżdżamy”.

Tę frustrację wykorzystuje m.in. Arabia Saudyjska, która od zakończenia wojny w Kosowie wysyła na Bałkany "misjonarzy" wzywających do dżihadu. Kobiety noszące chusty ze względów religijnych to w Kosowie nowe zjawisko. Tradycyjnie bałkański islam jest dość liberalny. Chrześcijanie i muzułmanie od wieków żyją tu obok siebie.

Kilka tygodni temu Alixhan wstąpił do jednego z tutejszych bractw sufickich, derwiszy rifaija. Seijd Xhihan, syn duchowego przywódcy, wprowadza Alixhana w symbolikę chanaki, świątyni sufickiej. Sufizm rozprzestrzenił się na Bałkanach we wczesnym średniowieczu. Wyznawcy tego mistycznego nurtu w islamie nazywani są derwiszami.

Reżyseria :

Michaela Kirst

Kraj :

Niemcy

Rok :

2018