Sidney made in FrancePrawdziwa historia H.I.P. H.O.P.u (2/10)

7 min
Dostępne od 13/11/2019 do 13/03/2022
Korzenie Sidneya – pierwszego czarnoskórego prezentera we francuskiej telewizji - podobnie jak i hip-hopu są wielokulturowe. Dorastał przy muzyce Johna Coltrane'a i Stana Getza i stał się „Michaelem Jacksonem francuskich przedmieść”. Podczas gdy na Bronxie pojawiła się hip-hopowa mieszanka muzyki Latynosów, Afroamerykanów i białych, wielu młodych Francuzów będących spadkobiercami różnorodnej kultury muzycznej z Afro-Karaibów zaczęło odnajdywać się w hip-hopowej kulturze.
- Wpływ społeczny programu H.I.P. H.O.P. był niesamowity, bo sprawił, że wykluczona młodzież z biednych dzielnic poczuła się Francuzami. To trzeba to powiedzieć! - mówi francuski raper Soprano - Pierwszy raz widziałem ten program, gdy miałem 5 lat. W tym wieku nie ma się raczej wspomnień, a mimo to pamiętam, że zrobił na mnie duże wrażenie.

- Końcówka lat 50. i początek 60. to okres rodzin wielodzietnych. Nas było 7. O tym, kto chodzi do szkoły, a kto robi inne rzeczy decydowali rodzice – wspomina Sydney słynny prowadzący program H.I.P. H.O.P. - Przypadła mi szkoła, a chciałem zajmować się muzyką, zamiast się uczyć. Urodziłem w się w muzykalnej rodzinie. Tata grał na saksofonie, mama słuchała jazzu… Kołysały mnie do snu melodie Johna Coltrane'a. Ojciec lubił też Stana Getza i innych wielkich saksofonistów. Dużo później postanowiłem, że zajmę się muzyką, bo nie chciał tego mój tata. By trochę zarobić w weekendy, ojciec pozwalał mi śpiewać w zespołach rhythm-bluesowych. Warunkiem były dobre oceny w szkole, bez nich nie mogłem grać i miałem karę.

- Nie zdawałem sobie wówczas sprawy, że widywaliśmy tylko część Francji – mówi raper Oxmo Puccino. - Nie zauważyłem, że w telewizji nie pokazywano biedoty. Bo hip-hop to właśnie to: to pojawienie się kreatywności biednych.

  • Reżyseria :
    • J.O.E. l'Extraterrestre
  • Kraj :
    • Francja
  • Rok :
    • 2019