The Rise of Graffiti Writing 2Od Nowego Jorku po Europę (6/6)

9 min
Dostępne od 14/02/2019 do 30/11/2020

Od 1986 roku graffiti w Kopenhadze zaczęło otwierać się na świat i docierać do innych krajów. Przez wiele lat holenderski styl był dla wielu źródłem inspiracji i transformacji. W 1989 roku pojawił się pierwszy duński magazyn graffiti, który szybko stał się głównym polem do dyskusji na temat graffiti w tym małym kraju.

-W 1986 roku ruch graffiti rozprzestrzenia się ponad granicami – wspomina BATES. -Więcej podróżowaliśmy, widzieliśmy nowe rzeczy. Ludzie przybywali z Holandii i z Paryża. Obserwowaliśmy ich wpływy i sposób pracy. Nowi artyści mieli inny styl. Bardziej złożony. Obrazy były bardziej wystylizowane, agresywniejsze, oparte na podpisach i dużo mniejsze od naszych. Oni wszystko zmienili. Każdy zaczął eksperymentować. Wiele osób przechodziło ze starego stylu "Subway Art" na styl niderlandzki.

 

-Wszystko się zmieniło, gdy ci goście przybyli do Kopenhagi – mówi SWET. -Dosłownie wszystko. Podejście, styl… Mieliśmy wcześniej dobre graffiti, po nich też powstały dobre rzeczy, ale dzięki nim, było ich więcej.

 

-Nie kopiowaliśmy kultury od A do Z – tłumaczy Jens-Peter Brask, kurator dansk graffiti 1984-2013. -Każdy tak to widział, ale moim zdaniem, oni czerpali inspiracje z prac innych -  obramowaniem, tłem... Wcześniej istniały tylko humorystyczne obrazy, kawałki nowojorskich graffiti, które próbowaliśmy kopiować. Holendrzy przywieźli ze sobą technikę, szybsze linie, małe rysunki, agresywne, ze strzałkami... Podstawą były podpisy, nie tylko zabawne słowa. To było dobre! Writerzy wcześniejszego pokolenia z Kopenhagi dołączyli do nich. Dostosowali swój styl i stworzyli coś kompletnie nowego. Po okresie 1987-1988 r., ludzie wrócili do nowojorskiego stylu, dodając własne elementy.

 

Każdy ma własną historię. Kopenhaga również.


  • Kraj :
    • Niemcy
  • Rok :
    • 2018