The Rise of Graffiti Writing 2

Od Nowego Jorku po Europę (4/6)

10 min
Dostępne od 14/02/2019 do 30/11/2020

Kopenhaga odegrała kluczową rolę w historii europejskiego graffiti. Swoim dynamicznym i zabawnym stylem inspirowanym kreskówkami artyści tacy jak BATES, RENS i SEK zainspirowali całe generacje ulicznych artystów. FREEZ złapał bakcyla w 1984 roku. Lider duńskiego graffiti opowiada, jak to wszystko się zaczęło.

-Rolą Kopenhagi było pokazanie graffiti wysokiej jakości – mówi Lars Pedersen, autor albumu „Will I go to hell for this - 25 Years of Copenhagen Train Graffiti”. -Miasto miało stabilną scenę artystyczną. Nie jesteśmy metropolią, ale biorąc pod uwagę wielkość miasta, mamy mnóstwo utalentowanych grafficiarzy, którzy od zawsze tworzyli własny styl. W latach 80. dotarło do nas wiele amerykańskich trendów. Każdy znajdował w nich coś dla siebie i wiele osób zaczęło malować graffiti. Komiksy miały wtedy duże znaczenie dla dzieciaków. Wszyscy je czytali. Odniesienia do komiksów w nowojorskich graffiti miały duży wpływ na lokalną młodzież, bo znała wszystkich tych bohaterów. Dość szybko w Danii rozwinął się więc radosny i zabawny styl inspirowany komiksami.

 

Wiele osób uznaje FREEZa za pierwszego króla graffiti w Danii. Był bardzo płodnym artystą, malował dużo i dobrze. Jest autorem pierwszego Whole Cara w Kopenhadze, o nazwie "Eyes" z roku 1985. W tym samym czasie wydano książkę o kopenhaskiej scenie graffiti "Dansk Wild Style Graffiti". FREEZ jest absolutną gwiazdą tej książki. Nie można więc omawiać początków graffiti w Kopenhadze, nie wspominając o nim.

 

-Pamiętam brytyjskie czasopismo "Record Mirror" – wspomina FREEZ. -Byłem wtedy DJ-em. Opublikowali artykuł o improwizacjach hip-hopowych gdzieś w Londynie. Zobaczyłem gościa w bluzie z graffiti, gdzie litery tworzyły słowo "Snap". Pomyślałem, że to pewnie jakaś nowa moda. Też miałem ochotę spróbować. Dla mnie to zdjęcie w "Record Mirror" było początkiem wszystkiego. Potem wyszedł film "Wild Style" Charliego Ahearna z 1983 roku i wszyscy spodziewali się filmu pod znakiem breakdance. A on opowiadał głównie o pewnym grafficiarzu, który malował metro i wagony w Nowym Jorku. Potem wszyscy zobaczyli w TV dokument "Style Wars" Tony’ego Silvera i Henry’ego Chalfanta. To było drugie odkrycie. A potem wyszedł album "Subway Art" Marthy Cooper i Henry’ego Chalfanta, który stał się naszą biblią.  Wszyscy analizowali litery przedstawione w tej książce i je kopiowali!


Kraj :

Niemcy

Rok :

2018