Sterowce
Xenius

26 min
Dostępne od 07/01/2019 do 30/04/2019
Sterowce - pomyśleć, że 100 lat temu ludzie latali nimi z Friedrichshafen do Nowego Jorku i Rio de Janeiro! Wtedy to był najmodniejszy i najszybszy sposób podróżowania. W 2 dni do Nowego Jorku! W dzisiejszym odcinku Xeniusa sprawdzimy, czy sterowce są wciąż na czasie. To przydatna dziś technologia, czy wyłącznie czysta nostalgia?
Największe statki powietrzne: "Graf Zeppelin" i "Hindenburg". 245 m długości, 41 m średnicy, 200 000 m sześciennych gazu. Prawdziwa duma zakładów Zeppelina z Friedrichshafen. To one w latach 20. i 30. XX wieku realizowały marzenie wielu o luksusowych podróżach po świecie. I to ze wszelkimi wygodami. Na tych, których było na to stać, czekał prawdziwy luksus: 25 kabin sypialnych, wielka jadalnia z barem i fortepianem, gabinet, czytelnia, palarnia i galeria widokowa z zapierającą dech panoramą. Latano do Tokio, Rio de Janeiro i Nowego Jorku. Po 2-dniowej podróży na obcą ziemię mogło zejść 50 pasażerów i 60 członków załogi.

Jednak 6 maja 1937 roku, po 63. locie, złota era sterowców nagle się kończy. W Lakehurst pod Nowym Jorkiem płonie "Hindenburg". Do dziś nie ustalono przyczyn nieszczęścia. Kapitan opóźnił lądowanie, by przeczekać front burzowy. Po 2 godzinach kontrola lotów w Lakehurst zezwala na lądowanie. Około 18:25 "Hindenburg" zatrzymał się 60 m nad masztem. Rzucono cumy, by umocować sterowiec. Nagle na sterach na ogonie pojawiły się płomienie. Ogień szybko parł do przodu. Zapalił się gaz nośny. To była absolutna katastrofa. Gdy mokre cumy dotknęły ziemi, sterowiec uderzył o ziemię. Katastrofa w Lakehurst zakończyła złotą erę sterowców jeszcze przed rozpoczęciem II wojny światowej.

Prezentacja :

Emilie Langlade, Adrian Pflug

Kraj :

Niemcy

Rok :

2018