Storm: Europejska szkołaBBoys: Historia Breakdance'u (4/9)

12 min
Dostępne od 13/11/2019 do 28/02/2021
Choreografie młodych Berlińczyków zdobywają rozgłos w świecie breakdance’u, który powoli przejmuje również Europę. Storm spędza godziny próbując zrobić "windmill" ruch, w którym breaker obraca się na głowie. Wkrótce stworzy też swoją własną ekipę - Battle Squad.
-To było coś innego niż w USA, na Bronksie, gdzie ludzie dorastali zanurzeni w tej kulturze – mówi Niels „Storm” Robitzky. - My przejęliśmy i zmodyfikowaliśmy breaka, a to wielka różnica. Wtedy nie znaliśmy pojęć, nie wiedzieliśmy nic o tańcu, który oni tańczyli. Zawsze był on związany z Ameryką, a wszystko stamtąd pochodziło było dla nas nowe, modne, najlepsze z możliwych. Dorastałem po wojnie. Urodziłem się w Niemczech w 1969 roku. Nie należę do pokolenia dotkniętego wojną bezpośrednio, ale moi rodzice byli świadkami wojny. Pamiętam, że w moim pokoleniu wszystko, co "niemieckie", było złe. Wszystko odnosiło się do wydarzeń wojennych. Niemcy całkowicie zatraciły swoją tożsamość. A gdy pojawił się hip-hop, rozwijany przez Afroamerykanów i Latynosów, trafił w sedno. Bo zaangażowania w niego nie dało się powiązać z przeszłością Niemiec. Mogłeś rozwijać się swobodnie, a nam tylko o to chodziło. Był jak błogosławieństwo – tłumaczy Storm.

  • Kraj :
    • Francja
  • Rok :
    • 2014